Moda na charytatywność

Niestety, do coraz większej ilości z nas dociera, że charytatywność może oznaczać tylko puste hasła. Najprostszym przykładem może być sprawa wsparć finansowych większości państw świata dla najbiedniejszych terenów między innymi Afryki. Kraje dają tyle ile jest im zbędne, a nie tyle ile byłoby potrzebne. Dodatkowo pieniądze lokowane są bez głowy i sytuacja najbiedniejszych ludzi wcale się nie poprawia. Zawsze będzie tak, że najbogatsi przeznaczą na charytatywność taką kwotę, że sami nie odczują większego uszczerbku na swoim portfelu. Dlatego bardziej cenny jest legendarny wdowi grosz, czyli nawet mała suma lecz z drugiej strony bardzo duża dla osoby ofiarującej na przykład z powodu złego stanu materialnego, która ofiaruje pieniądze bezinteresownie i naprawdę chce pomóc. Wielkie hasła o charytatywności i pomocy biednym to utarte hasła wyborcze i także marketingowe.